To był plakat półfinały pierwszej edycji Betclic Bordeaux Premier Padel : w zatłoczonej Arenie, Fernando Belasteguin i Juan Tello (TS1) spotkali się z trzecią drużyną, Momo Gonzalezem i Alexem Ruizem. Dwie drużyny walczące o tytuł – i faworytów tego turnieju – z półfinału mogło to tylko zapowiadać świetne widowisko.

Tak właśnie stało się na centralnej Arkéa Arena, gdzie doszło do pojedynku w trzech setach, który zakończył się zwycięstwem Ruiza/Gonzaleza: 6/4 3/6 7/6.

Momo i Alex: początek niemal idealny

Pierwszy set był w dużej mierze na korzyść Momo Gonzaleza i Alexa Ruiza. Choć nadal musieli bronić break pointów z pierwszego starcia, to oni stworzyli sobie najwięcej okazji w tym secie. Jeśli w pierwszym gemie serwisowym króla Beli przegapili kilka, udało im się je wykorzystać w następnym gemie Juana Tello.

W rezultacie dało to 6/4 na tablicy wyników i pierwszy set dla rozstawionego z numerem 3.

Jednak Gato i Bela szybko otrząsnęli się i już na początku drugiego seta wykorzystali pierwsze przełamanie w meczu. Tym razem to oni pędzili na prowadzeniu i nie pozwolili rywalom dogonić.

Nie chcąc pożegnać się z miejscem w finale, para Tello / Belasteguin w całym meczu odzyskała jednego seta: 6/3.

Zakończenie pełne łez

Początek trzeciego seta był choć raz bardzo zacięty. Obie pary atakowały cios za cios i żadnej z drużyn nie udało się przejąć serwisu drugiej strony. Choć jedna para mogła zyskać przewagę, w trzecim secie nie wydawało się, żeby żadna z nich tego dokonała.

Punktem zwrotnym meczu będzie 4/3 dla Momo/Ruiz, kiedy Fernando Belasteguin poprosi o przerwę medyczną. Wyraźnie dotknięty król Bela potrzebował interwencji fizjoterapeuty z powodu bólu, najwyraźniej w udzie.

Belasteguin utrzymywał się przez cały mecz, ale widzieliśmy, jak cierpiał przy każdym swoim ruchu. Wysiłki do przodu i do tyłu za każdym razem drogo go kosztowały.

W tie-breaku Bela / Tello nie trafił na początek i tracił 6/2. Ramię Ruiza drży. To jest myślenie. Finał jest w zasięgu ręki. Ale pierwszemu rozstawieniu w turnieju udaje się wszędzie wrócić do 1. Publiczność chce zobaczyć Belę w finale. Jednak Gonzalez/Ruiz zdołali zakończyć tie-break po kontrataku Momo.

Na torze spotykamy zapłakanego Alexa Ruiza, niemal zaskoczonego faktem, że znalazł się w finale turnieju w Bordeaux. Hiszpan borykał się z problemami od wielu miesięcy. Złożył także hołd swojemu partnerowi Momo Gonzalezowi. „Mam wyjątkowego partnera i dziękuję mu, że mi zaufał”, poślizguje się.

Działania wojenne trwają teraz na Arkea Arena, a Bergamini / Cardona zmierzą się z Nieto / Sanzem.

Gwenaelle Souyri

To właśnie jego brat pewnego dnia powiedział mu, aby towarzyszył mu na torze. padelod tego czasu Gwenaëlle nigdy nie opuściła sądu. Z wyjątkiem sytuacji, gdy chodzi o oglądanie transmisji Padel MagazineZ World Padel Tour… Lub Premier Padel…lub Mistrzostwa Francji. Krótko mówiąc, jest fanką tego sportu.