Prawie cztery lata po ostatnim występie na najwyższym poziomie międzynarodowym, padel odzyskał jeden ze swoich bastionów. I co najmniej można powiedzieć, że powrót  Wartościowość Premier Padel P1  przerosło wszelkie oczekiwania.

Przez tydzień,  Fonteta  wibrował w rytm najlepszego na świecie padla. Ponad  Widzowie 40 000  Przekroczyli próg walenckiej areny, zamieniając każdą sesję w istny kocioł. Pełne trybuny, elektryzująca atmosfera, trzymające w napięciu mecze, światowe gwiazdy i spektakularne finały: Walencja przypomniała wszystkim, dlaczego pozostaje jednym z najwspanialszych miast padla.

Na zakończenie tygodnia świętowania widzowie mieli okazję obejrzeć dwa finały na bardzo wysokim poziomie.

 Sánchez i Ustero potwierdzają swój wzrost władzy 

Dzień rozpoczął się od finału kobiet pomiędzy trzecią najlepszą tenisistką świata.  Ari Sánchez i Andrea Ustero  do numeru 4 na świecie  Sofia Araújo i Claudia Fernández .

Po pokonaniu numer 1 na świecie  Gemma Triay i Delfi Brea  W półfinale Sánchez i Ustero potwierdzili, że są obecnie najlepszą parą w cyklu.

W bardzo szybkich warunkach Andrea Ustero po raz kolejny pokazała swoją siłę. Młoda Hiszpanka, imponująca smeczami przez cały turniej, miała doskonałe wsparcie ze strony wyjątkowo konsekwentnego Ariego Sáncheza.

Po wygraniu pierwszego seta 6:4, późniejsi mistrzowie zaliczyli wpadkę w drugim secie. Fernández i Araújo wykorzystali tę sytuację, doprowadzając do remisu, wygrywając seta 6:3.

Ale podobnie jak w półfinale z Triay i Brea, Sánchez i Ustero wiedzieli, jak przyspieszyć w najlepszym momencie. Bardziej agresywni i precyzyjni w kluczowych momentach, szybowali w decydującym secie, by wygrać.  6/4 3/6 6/2 .

Drugi tytuł w Premier Padel w tym sezonie po zwycięstwie w Rijadzie, ale przede wszystkim potwierdzenie, że hiszpańska para jest teraz w stanie pokonywać najlepsze drużyny na świecie w kilku kolejnych meczach.

 Tapia i Coello zaliczyli jeden z najlepszych powrotów w tym roku 

Jednak finał mężczyzn podniósł poziom dramatyzmu jeszcze bardziej.

W 35. starciu dwóch najlepszych par na świecie,  Agustín Tapia i Arturo Coello  spotkali się ponownie ze swoimi wielkimi rywalami  Alejandro Galán i Federico Chingotto .

A scenariusz był absolutnie szalony.

Już w pierwszych meczach Federico Chingotto doznał kontuzji kostki, schodząc z boiska. Argentyńczyk przeszedł rozległą terapię, po czym wznowił grę z poważnymi urazami.

Mimo to Galán i Chingotto zagrali pierwszego seta taktycznie znakomicie. Doskonale wykorzystali szybkie warunki i zdołali zneutralizować kilka ofensywnych zagrań liderów światowego rankingu. Logiczna nagroda: wygrali tie-breaka w pierwszym secie.

Tapia i Coello zareagowali natychmiast. Numer jeden na świecie zmiażdżył drugiego seta 6:1 i wydawało się, że odzyskał kontrolę nad meczem.

Ale trzeci set nadal kryje wiele niespodzianek.

Galán i Chingotto odzyskali formę z początku meczu i przejęli kontrolę. Numer 2 na świecie prowadzi.  5/2  Puis  5/3 , a zwycięstwo wydawało się być w zasięgu ręki.

Jednak Tapia i Coello po raz kolejny nie zamierzają się poddać.

Odrabiają straty, wracają do gry i doprowadzają do trzymającego w napięciu tie-breaka.

À  1-5   W tym decydującym meczu najlepsi gracze na świecie wciąż znajdują się na krawędzi przepaści.

To właśnie wtedy Agustín Tapia popisał się kilkoma niesamowitymi rzutami. Argentyńczyk zapewnił sobie zwycięstwo, Coello spisywał się solidnie w kluczowych momentach, a duet całkowicie odwrócił losy meczu, zapewniając sobie zwycięstwo.  8 punktów do 6  w ostatecznym tie-breaku.

Wynik końcowy:  6/7 6/1 7/6 po 2 godzinach i 14 minutach gry .

Spektakularny powrót, który pozostanie jednym z największych momentów sezonu 2026.

 Bardziej otwarta walka niż kiedykolwiek 

Dzięki czwartemu tytułowi w sezonie Tapia i Coello umacniają swoją pozycję lidera wyścigu i odnoszą drugie z rzędu zwycięstwo nad Galánem i Chingotto, wcześniej odnoszącymi sukcesy na włoskim Majorze.

Ale za tym wynikiem kryje się bardziej złożona rzeczywistość.

Różnica między najlepszymi parami świata nigdy nie wydawała się tak mała od dawna. Galán i Chingotto wciąż prowadzą 4:3 w bezpośrednich pojedynkach w tym sezonie. Sánchez i Ustero pokonali kolejno zawodników numer 1 i numer 4 na świecie. Fernández i Araújo po raz pierwszy razem dotarli do finału.

Nigdy wcześniej ten tor nie wydawał się tak konkurencyjny.

 Walencja może już się cieszyć 

Oprócz wyników, edycja 2026 zapisze się w pamięci przede wszystkim jako ogromny sukces popularności.

Na tydzień La Fonteta odzyskała rolę stolicy padla. Trybuny były pełne, zawodnicy chwalili wyjątkową atmosferę, a organizatorzy osiągnęli swój cel: ponownie umieścić Walencję na liście najważniejszych wydarzeń w kalendarzu. Premier Padel.

Po czteroletniej przerwie powrót padla do trzeciego co do wielkości miasta Hiszpanii nie mógł być lepiej zaplanowany.

Pomiędzy zachwyconymi tłumami, rywalizacją, powrotami, objawieniami i pełnymi napięcia finałami,  Walencja P1 2026  zaoferował wszystko, czego nowoczesny padel jest w stanie dokonać.

Benjamina Dupouya

Padla odkryłem bezpośrednio podczas turnieju i szczerze mówiąc, na początku nie bardzo mi się to podobało. Ale za drugim razem była to miłość od pierwszego wejrzenia i od tego czasu nie opuściłem ani jednego meczu. Jestem skłonny nawet nie spać do 3 w nocy, żeby obejrzeć finał Premier Padel !