Maxi Arce nie ukrywa już swojego celu: rywalizacji w kolejnych Mistrzostwach Świata z Argentyną. Zapytany przez Zestaw El 4Argentyńczyk rozmawiał o swoich szansach na powołanie, wyobrażał sobie skład na Albicelestes, a nawet przewidywał potencjalny finał. Był przekonany, że jeśli zostanie powołany, może znacząco przyczynić się do rozwoju swojego kraju. 

Mistrzostwa Świata z pewnością są gdzieś z tyłu jego głowy

W miarę zbliżania się globalnego terminu trudno jest  Maxi-Arce  całkowicie zignorować kwestię selekcji. Twierdzi, że stara się o tym nie myśleć, ale przyznaje, że chęć noszenia barw argentyńskich nieuchronnie zajmuje dużo miejsca.

„Staram się o tym nie myśleć, ale pragnienie, żeby tam być, jest tak silne, że – nie będę kłamać – w mojej głowie pojawia się mnóstwo myśli”.

Były numer 1 A1 Padel uważa, że ​​jest wystarczająco ambitny, by aspirować do zdobycia miejsca w drużynie i, co najważniejsze, do odgrywania realnej roli w zespole.

„Czuję się bardzo ambitny i myślę, że jeśli dostanę szansę gry w reprezentacji Argentyny, będę mógł wnieść do niej bardzo wiele”.

Arce jednak wcale nie uważa swojego wyboru za przesądzony.

„Oczywiście, jeszcze tam nie dotarłem”.

Argentyński piłkarz jest nawet trzeźwo myślący w swojej sytuacji. Jego  Pozycja ta pozostaje niższa niż pozycja kilku bezpośrednich kandydatów. co oznacza, że ​​nadal musi udowodnić swoją wartość na ziemi.

„Myślę, że ewidentnie mnie tam nie ma. Po pierwsze, w rankingach jestem za tymi nazwiskami. Aby naprawdę poczuć, że jestem na liście, muszę grać więcej meczów i przede wszystkim wygrywać trudne mecze”.

Oświadczenie podsumowujące jego wyzwanie:  przekształcanie ambicji w rezultaty  aby dać argentyńskiemu trenerowi wystarczająco dużo argumentów.

Wybór marzeń Maxi Arce

Arce został poproszony o wybranie własnej reprezentacji Argentyny i przystał na to.

Po lewej stronie wybrałby  Agustín Tapia, Franco Stupaczuk, Leo Augsburger i Juan Tello Po prawej jego wybór byłby następujący  Federico Chingotto, Martín Di Nenno, Tino Libaak… i on sam .

Ta lista przede wszystkim ilustruje niesamowitą konkurencję, z jaką się mierzy. Aby zapewnić sobie miejsce, Arce musi wywalczyć sobie miejsce wśród zawodników, którzy już ugruntowali swoją pozycję światowej klasy.

Jednak zapytany o wyobrażenie sobie finału Mistrzostw Świata, Argentyńczyk posunął się jeszcze dalej.

Arce widzi siebie grającego trzeci punkt ze Stupaczukiem

W potencjalnym finale Maxi Arce zdecydowałby się na spotkanie  Franco Stupaczuk , z którym, jak sam wyjaśnia, łączy go doskonała relacja i przede wszystkim bardzo dobre uczucia na torze.

„Ponieważ mam dobre relacje ze Stupą i ponieważ czułem się bardzo komfortowo grając z nim, dołączyłem do jego zespołu”.

I nie na byle jakiej pozycji. Arce chciałby być ustawiony w możliwym  trzeci decydujący mecz .

Jego idealny scenariusz zaczynałby się od szczególnie spektakularnego partnerstwa:  Federico Chingotto i Agustín Tapia .

„Myślę, że zwycięstwo dałoby nam dużo pewności siebie”.

W drugim punkcie powiązałby on  Martín Di Nenno do Leo Augsburgera z nadzieją, że Argentyna będzie mogła już dokończyć mecz.

A co jeśli finał musiałby trwać całą drogę?  Arce chciałby włączyć się do rywalizacji ze Stupaczukiem o trzeci punkt. 

Franck Binisti

Franck Binisti odkrył padla w Club des Pyramides w 2009 roku w regionie paryskim. Od tego czasu Padel stał się częścią jego życia. Często można go zobaczyć podczas tournee po Francji, gdzie relacjonuje najważniejsze francuskie wydarzenia związane z padelem.