Czekaliśmy  Ari Sánchez i Paula Josémaria  po raz trzeci z rzędu w finale Rolanda Garrosa. Ale Philippe Chatrier był świadkiem ogromnej zmiany: to było  Marta Ortega i Tamara Icardo , piąta para na świecie, która wyeliminowała w Paryżu podwójnych obrońców tytułu i niepokonanych, zapewniając sobie miejsce w finale  Paryż Major 2025 .

Pierwszy set odwrócony w tie-breaku

Początek meczu był na korzyść drugiego w rankingu na świecie. Wykorzystując okazję, przełamali wynik 2/3, prowadzeni przez bardzo pewnego Ariego Sáncheza z linii końcowej i coraz bardziej agresywną Paulę Josemaríę. Szybko przegrywając 2/5, Ortega i Icardo wydawali się być przyparci do muru... ale sytuacja się odwróciła. Bardziej dokładni przy siatce (2 wygranych przeciwko 30), odrabiali straty. Icardo zyskał przewagę na diagonali nad Arim, który popełniał serię błędów. Podobnie jak w ćwierćfinale z Gonzálezem/Fernándezem, Ortega i Icardo odwrócili losy meczu i wygrali tie-breaka 27/7.

Imperial Icardo w gorących momentach

Drugi set przebiegał podobnie. Ari i Paula przełamały przy wyniku 2/2, ale Hiszpanki, numer 5 na świecie, nie poddały się. Nieustępliwe w obronie, odparły kilka niekończących się wymian i w końcu odzyskały siatkę.  Tamary Icardo , przełamują i wygrywają seta 6/4 w decydującym gemie. Wynik: zwycięstwo 7/6 6/4 i pewny awans do finału.

Punkt zwrotny dla obu par

Dla Ortegi i Icardo to ogromny powrót. Po odpadnięciu w pierwszej rundzie  Madryt P1 , pokonują jedną z najlepszych par na świecie. Ortega wraca do finału w Paryżu, dwa lata po tym, jak grał z Gemmą Triay.

Z drugiej strony, dla Sáncheza i Josémarii sytuacja jest niepokojąca: odpadli w ćwierćfinałach w Maladze, Bordeaux i Madrycie, a następnie ponieśli porażkę w półfinale. Daleko im do najlepszej formy, co budzi wątpliwości co do ich wspólnej przyszłości. Plotka o  możliwe rozdzielenie  zaczyna nabierać rozpędu.

Benjamina Dupouya

Padla odkryłem bezpośrednio podczas turnieju i szczerze mówiąc, na początku nie bardzo mi się to podobało. Ale za drugim razem była to miłość od pierwszego wejrzenia i od tego czasu nie opuściłem ani jednego meczu. Jestem skłonny nawet nie spać do 3 w nocy, żeby obejrzeć finał Premier Padel !