Cóż za scenariusz w Walencji! Po absolutnie szalonym finale pomiędzy dwiema najlepszymi parami świata,  Arturo Coello i Agustín Tapia  po raz kolejny miał ostatnie słowo przeciwko  Alejandro Galán i Federico Chingotto .

W 35. spotkaniu obu duetów numer 1 na świecie zwyciężył po 2 godzinach i 15 minutach gry z wynikiem  6/7 6/1 7/6 , pod koniec meczu, w którym byli o krok od porażki, zanim zdołali odwrócić sytuację, która wydawała się niemal beznadziejna.

 Kontuzja Chingotto zmienia początek meczu 

Mecz mógł się odwrócić już na początku.

Już w pierwszych meczach Federico Chingotto popełnił spektakularny błąd poza boiskiem. Próbując odzyskać piłkę daleko od kortu, Argentyńczyk zderzył się z tablicą reklamową i skręcił kostkę.

Mecz został przerwany na kilka minut. Chingotto otrzymał pomoc medyczną i wrócił na kort z solidnymi bandażami na kostkach. Niepokojący obraz sugerował, że jego finał może się już skończyć.

Jednak numer 2 na świecie nie zamierza się poddać.

Mimo ograniczonej sprawności ruchowej kontynuuje grę i paradoksalnie to Galán i Chingotto zaczynają najlepiej.

 Idealna strategia dla Galána i Chingotto 

Bardzo inteligentni taktycznie, numer 2 na świecie szybko znajduje właściwą formułę.

Cel jest prosty: ograniczyć ruchy Chingotto tak bardzo, jak to możliwe, przydzielając Galánowi więcej obowiązków ofensywnych.

Plan działa perfekcyjnie. Chingotto wielokrotnie przerzuca piłkę równolegle do Tapii, zmuszając go do uderzenia z niewygodnej pozycji. Następnie Galán blokuje siatkę i karze za każdy błąd.

Z drugiej strony Tapia i Coello wydają się być zaniepokojeni kontuzją przeciwnika i mają problem ze znalezieniem rytmu.

Pierwszy set był niezwykle wyrównany, aż do tie-breaka, w którym Galán i Chingotto doskonale kontrolowali grę i tym samym przejęli kontrolę nad finałem.

 Reakcja najlepszych graczy na świecie 

Tapia i Coello zareagowali natychmiast.

W drugim secie numer jeden na świecie odzyskał swoją zwykłą agresję i intensywność. Z kolei wysiłek włożony w pierwszy set zaczął odbijać się negatywnie na nogach Galána i Chingotto.

Gry mijają błyskawicznie, a światowi liderzy nadrabiają zaległości dzięki poważnemu  6/1 .

 Zupełnie szalony trzeci set 

Decydująca runda oferuje zupełnie nieoczekiwany scenariusz.

Galán i Chingotto kontynuują atak pomimo bólu Argentyńczyka. Tapia przeplata momenty błyskotliwości z bardziej skomplikowanymi fragmentami, pozwalając dwójce światowej drużyny objąć prowadzenie.

À  5/3 Galán i Chingotto nawet serwują w meczu.

Finał wydaje się być w ich zasięgu.

Ale to właśnie w tym momencie Tapia i Coello pokazują, dlaczego od ponad dwóch sezonów dominują w światowym padlu.

Odrabiają straty w najlepszym momencie i doprowadzają do trzymającego w napięciu tie-breaka.

 Od 1-5 do 8-6: ostateczny zwrot akcji 

W decydującej rozgrywce Galán bierze sprawy w swoje ręce.

Zawodnik z Madrytu popisał się serią zwycięskich strike’ów, co pozwoliło jego drużynie szybko ruszyć do przodu.  5-1  .

Valencia myślał, że zobaczą, jak drugi najlepszy tenisista na świecie podnosi trofeum.

Jednak Tapia nie zamierza się poddać.

Argentyńczyk nagle odzyskał swoją najlepszą formę i wykonał kilka spektakularnych uderzeń. Zwycięskie smecze następowały jeden po drugim, Coello również odzyskał pełną skuteczność, a światowi liderzy punkt po punkcie odrabiali straty.

Całkowicie odwrócili losy tie-breaka i ostatecznie zwyciężyli.  8 punktów do 6 .

Wyjątkowy powrót, dzięki któremu zdobyli nowy tytuł, pokonując największych rywali.

 Sukces, który liczy się podwójnie 

Dzięki temu zwycięstwu Tapia i Coello odnieśli drugie z rzędu zwycięstwo nad Galánem i Chingotto i odzyskali przewagę psychologiczną w tej rywalizacji.

Zawodnicy numer 2 na świecie nadal utrzymują przewagę w bezpośrednich pojedynkach w tym sezonie, mając na koncie  4 zwycięstw do 3 .

Dla Tapii i Coello ten tytuł jest również kluczowy w klasyfikacji generalnej Race to London. Porażka kosztowałaby ich tymczasowe pierwsze miejsce. Dzięki temu zwycięstwu umacniają swoją przewagę.

Statystyki napływają: w Walencji rywalizowali najlepsi zawodnicy świata  trzeci z rzędu finał , absolutny rekord na torze.

Wreszcie to zwycięstwo oznacza symboliczny krok dla  Arturo Coello . , , , , , , , , , , ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, , który mając zaledwie 24 lata osiągnął  50. tytuł w karierze zawodowej .

Jeśli chodzi o Galána i Chingotto, frustracja jest ogromna. Pomimo kontuzji Chingotto i taktycznie znakomitego finału, byli bardzo blisko wielkiego sukcesu.

Ale po raz kolejny, gdy wydawało się, że wszystko stracone, Tapia i Coello znaleźli w sobie siłę psychiczną, aby odwrócić losy meczu.

Benjamina Dupouya

Padla odkryłem bezpośrednio podczas turnieju i szczerze mówiąc, na początku nie bardzo mi się to podobało. Ale za drugim razem była to miłość od pierwszego wejrzenia i od tego czasu nie opuściłem ani jednego meczu. Jestem skłonny nawet nie spać do 3 w nocy, żeby obejrzeć finał Premier Padel !