"Dzień Francuski” od Betclic Premier Padel Bordeaux P2 rozpoczęło się w środę po południu i Jessica Ginier et Carla Toully byli pierwszymi trójkolorowymi, którzy weszli na centralny tor. Dwie Francuzki trzymające a wild-card byli przeciwni młodym Hiszpankom Marina lobo et Sofia Saiz.

Jessica i Carla walczyły bardzo dobrze na centralnym torze Arkéa Arena, przeciwko parze, która popełniła: znaczna ilość błędów przez całe spotkanie...

Korzyść dla Francuzek

Gdyby remis nie był najbardziej oczywisty dla Jess Ginier i Carli Touly, Francuzi nadal mogliby się cieszyć, że nie odziedziczyli miejsca w pierwszym meczu. Jednak młode Sofia Saiz i Marina Lobo miały pewne problemy na torze… podczas pierwszych dwóch meczów. Iberyjczycy od pierwszego gema meczu skorzystali z usług Francuzów i po kolejnym starciu Trójkolorowych zaoferowali sobie double break pointy.

Ale kilka przebłysków blasku pozwoliło Francuzi żeby nie tracić trzech meczów do tyłu. Z tyłu Hiszpanie całkowicie stracili orientację i zaczął popełniać serię błędów i denerwować się. W rezultacie ten set, który dobrze rozpoczęli, wyraźnie obrócił się na ich niekorzyść: 6/3 dla Giniera i Touly’ego którzy zobaczyli, że ich agresywność przy siatce została nagrodzona.

Jess Ginier Carla Touly Bordeaux P2

Przebudzenie Hiszpanii

Całkowicie oszołomiony i sfrustrowanyHiszpanie drugą rundę rozpoczęli bardzo źle, tracąc przerwę wejściową. Coraz liczniejsza na sali publiczność odpychała francuskich zawodników, którzy zdawali się mieć mecz w ręku.

Ale niestety dla Carli i Jess, wybuch dumy pozwolił Hiszpanom odzyskać spokój i całkowicie wrócić do tego spotkania. Marina Lobo i Sofia Saiz znów zaczęły sobie kibicować, a mimo to w najlepszych momentach udało mu się przełamać i wrócić do seta w całym meczu: 6/4 dla Lobo/Saiza.

Marina Lobo Sofia Saiz Bordeaux P2

Okrutne rozczarowanie

Trzeci set był znacznie bardziej głodny niż dwa poprzednie. Wydawało się, że każdy zespół odnalazł orientację na torze, mimo że nadal było cicho wiele błędów z obu drużyn. Debaty były wyrównane i już w pierwszych gemach żadnej z drużyn nie udało się wypracować sobie przełamania.

W tym ostatnim akcie, w najgorszym dla Francuzek momencie, jako pierwsze przerwały Marina Lobo i Sofia Saiz. Ale podczas gdy oni zostały wykorzystane podczas spotkania 5/3, Hiszpanie byli świadkami powrotu ulubionej pary publiczności z rozmachem i rozegrania trzech meczów z rzędu! Znacznie silniejsi od rywali, Francuzi pod koniec meczu serwowali.

Niestety Jess i Carla trochę przegapili tę partię i doprowadziliśmy do decydującego tie-breaka. I jeśli Francuzki po raz kolejny lepiej wystartowały od swoich rywalek którzy wydawali się coraz bardziej gorączkowi, zostali ponownie złapani przez Lobo i Saiza. Faworyci zdobyli pierwszy punkt meczowy… i zdołali go wykorzystać…

Wynik końcowy: 3/6 6/4 7/6 (5) dla Mariny Lobo i Sofii Saiz, które zakwalifikowały się do drugiej rundy. Jutro spotkają się z Aranzazu Osoro i Martą Marrero.

Ta porażka zaszkodzi morale Francuzów, ale „Dzień Francuski” trwa w Bordeaux z równie interesującym programem dla pozostałych francuskich graczy!

Gwenaelle Souyri

To właśnie jego brat pewnego dnia powiedział mu, aby towarzyszył mu na torze. padelod tego czasu Gwenaëlle nigdy nie opuściła sądu. Z wyjątkiem sytuacji, gdy chodzi o oglądanie transmisji Padel MagazineZ World Padel Tour… Lub Premier Padel…lub Mistrzostwa Francji. Krótko mówiąc, jest fanką tego sportu.