W wieku 28 lat Argentyńczyk Federico Chingotto pochodzi z sezonu 2025, w którym zbliżył się do pierwszego miejsca na świecie wzdłużAlejandro Galantworząc jedyną parę zdolną do przeciwstaw się Arturo Coello i Agustínowi Tapii nadgodziny.

w sposób wywiad udzielony Diario SportChingotto wspomina ten przełomowy rok, naznaczony spójnością, zbiorowym postępem i ostateczną frustracją, która nadal jest bardzo obecna.

Sezon wzorcowy, pomimo końcowej frustracji

z osiem tytułów zdobytych w 2025 rokuKtórego Mistrzostwa Świata Par w KuwejcieChingotto uważa, że ​​gra na najlepszym poziomie w swojej karierze, mimo rozczarowania Meksyk majorFinałowy turniej przed ogłoszeniem ostatecznego rankingu pozostaje emocjonujący.

„Boli, że straciliśmy szansę na pierwsze miejsce w ostatnim turnieju w roku i czujemy pustkę. Ale przez cały sezon staraliśmy się konsekwentnie. Bardzo się poprawiliśmy”.

Argentyńczyk kładzie nacisk przede wszystkim na solidność projektu i poczucie osiągnięcia kamienia milowego.

W zeszłym roku zdobyliśmy pięć tytułów, w tym roku osiem. Czujemy się lepiej na torze, a nasz plan gry działa bardzo dobrze. Jestem zadowolony z zespołu, mojego partnera i poziomu mojej gry.

Czego brakowało przeciwko Coello i Tapii

W obliczu największych na świecie firm Chingotto wskazuje na konkretny punkt, który należy poprawić: Rozpoczynają się finały, często korzystne dla ich rywali.

„Nasz start w finałach nie był najlepszy. Wiemy, że musimy się poprawić w tym obszarze, ale zaletą jest to, że nie mamy jeszcze pułapu”.

Podkreśla również wagę doświadczenia w tej walce na szczycie.

„To dopiero mój drugi sezon walki o pierwsze miejsce. Galán już je utrzymał, a to bardzo pomaga w radzeniu sobie z takimi sytuacjami”.

Zdrowa rywalizacja z Coello i Tapią

Mimo intensywności walki Chingotto twierdzi, że pełna szacunku rywalizacja z Arturo Coello . , , , , , , , , , , ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, ,, , et Agustín Tapia.

„W czwórkę świetnie się dogadujemy. To dwoje fantastycznych ludzi. Pokonują nas uczciwie i zapowiadają nową erę w padlu”.

Podkreśla ich ewolucję taktyczną.

„Mają niesamowitą umiejętność zdobywania punktów dających zwycięstwo, ale przede wszystkim drastycznie ograniczyli liczbę niewymuszonych błędów”.

Uścisk z Coello po finale w Acapulco wywarł na mnie niezatarte wrażenie. Chingotto zdradza, co się z nim wiązało.

„Pogratulował mi walki, którą stoczyłem przez cały sezon. Powiedział, że gdyby stracił pierwsze miejsce, chciałby, żebym to ja je stracił, bo na to zasługiwałem”.

Galán, oczywisty partner

Chingotto nie ukrywa, że ​​jego związek z Galánem jest oczywisty.

„Z Ale czuję się w całkowitej harmonii. Jest między nami mnóstwo chemii, zarówno na boisku, jak i poza nim”.

A nawet prognozy długoterminowe.

„Dziś powiedziałbym, że chciałbym przejść z nim na emeryturę. On jest moim idealnym partnerem”.

Krytyka jako siła napędowa

Często atakowany ze względu na wysokość (1,70 m) i jego rzekomego braku władzy, Chingotto przyznaje, że dorastał w atmosferze tych uwag.

„Zawsze spotykałem się z krytyką, bo jestem niski. Mówiono mi nawet, że nigdy niczego nie osiągnę”.

Ciśnienie, które przekształca w paliwo.

„Skupiam się na swojej pracy. Krytyka motywuje mnie jeszcze bardziej do dalszych treningów i walki”.

Jasne spojrzenie na tor i rok 2026 na horyzoncie.

Zapytany o ewolucję układu, Chingotto był opanowany, ale jednoznaczny.

„Zmniejszyłbym liczbę turniejów liczonych do rankingu”.

Cele na przyszłość pozostają proste i jasno określone.

„Przede wszystkim dobre zdrowie, żebym mógł godnie rywalizować. I oczywiście, w końcu osiągnięcie upragnionego pierwszego miejsca”.

Chingotto robi stałe postępy, pozostając wiernym swojej metodzie. W 2026 roku konsekwencja może się opłacić.

Benjamina Dupouya

Padla odkryłem bezpośrednio podczas turnieju i szczerze mówiąc, na początku nie bardzo mi się to podobało. Ale za drugim razem była to miłość od pierwszego wejrzenia i od tego czasu nie opuściłem ani jednego meczu. Jestem skłonny nawet nie spać do 3 w nocy, żeby obejrzeć finał Premier Padel !