Finał  Rijad P1  nie tylko potwierdził dominację Tapii/Coello, ale także pokazał niecodzienną stronę  Fede Chingotto , zwykle tak jasne i spójne.

 Mecz pod dużą presją, daleki od jego zwykłych standardów 

Znany ze swojego  grać w gre  i jego stabilności psychicznej, argentyński napęd nigdy nie zdołał znaleźć właściwego rytmu w  szybkie warunki zewnętrzne , które faworyzują ofensywny styl najlepszych drużyn na świecie.

Przegrywając w drugim secie, Chingotto dał upust swojej frustracji na ławce rezerwowych, zwracając się do swojego trenera Jorge Martíneza:
 „Nity w mojej głowie się splątały.” , przyznając w ten sposób, że doszło do niezwykłej utraty orientacji w meczu, w którym ucierpiała para 2.

 Rola ofensywna jest jeszcze na wczesnym etapie rozwoju. 

W okresie przygotowawczym sztab szkoleniowy zachęcał Chingotto do zostania  bardziej agresywny  zdobyć więcej punktów i odciążyć Galána w grze powietrznej.
To była logiczna ewolucja, która jednak nie sprawdziła się w Rijadzie: Argentyńczyk, próbując trafiać częściej, wyszedł poza swój naturalny zasięg, nie osiągając oczekiwanej skuteczności.

 Pełne wsparcie ze strony Galána i personelu 

Pomimo trudnego finału, drużyna pozostała zjednoczona.
Natychmiast Ale Galán i Jorge Martínez  wspierane przez Chingotto przypominając wykonaną pracę i stały postęp pary, mocno ugruntowanej jako  światowy numer 2 .

 Porażka, którą należy postrzegać z perspektywy 

Padel zawsze pozostawia pole do rewanżu, a Chingotto już udowodnił, że potrafi się podnieść.
Ten finał jawi się przede wszystkim jako  przypomnienie o wymaganiach najwyższego poziomu gdzie najmniejsza korekta taktyczna musi zostać opanowana perfekcyjnie.

Sezon dopiero się rozpoczął, a Galán/Chingotto już pokazali, że mają potencjał, by wrócić i rzucić wyzwanie Tapii/Coello.

Benjamina Dupouya

Padla odkryłem bezpośrednio podczas turnieju i szczerze mówiąc, na początku nie bardzo mi się to podobało. Ale za drugim razem była to miłość od pierwszego wejrzenia i od tego czasu nie opuściłem ani jednego meczu. Jestem skłonny nawet nie spać do 3 w nocy, żeby obejrzeć finał Premier Padel !