Zapomnij o  włókno węglowe , innowacyjne technologie i rakiety kosztujące kilkaset euro. W  Saint-Jean-de-Luz Święto św. Jana obchodzi się przy użyciu naczyń kuchennych. Spojrzenie wstecz  3. edycja  turnieju niepodobnego do żadnego innego.

Kiedy grupa przyjaciół z  Klub tenisowy Luzien  i  Centralny Klub Sportowy  decyzja o zorganizowaniu turnieju padla z okazji lokalnego święta może skończyć się jedynie przyjemnym, chaotycznym bałaganem.

Koncepcja?  Patelnia Donibaneko Padel Wycieczka .

Tak, dobrze przeczytałeś: tutaj żółta piłka jest uderzana uderzeniami  patelnie Nie trzeba dodawać, że jeśli chodzi o efekty, bandeje i wyjścia okienne, konieczne było zrewidowanie klasyki.

Zdecydowanie ciepła atmosfera

Atmosfera była niezwykle przyjazna. Turniej po raz kolejny zgromadził graczy, którzy przybyli głównie po to, by dobrze się bawić, miło spędzić czas i spróbować opanować narzędzie dnia.

Jeśli chodzi o obsadę, zauważyliśmy kilka nazwisk, które nie były zupełnie nieznane. Wszechobecni  Morgan Mannarino , zawsze w pogoni za trofeum, które wciąż mu umyka.

Inna była gwiazda, która również popadła w zapomnienie, to osoba  Johna Dumartina zdeterminowany, by udowodnić, że wciąż ma w sobie coś ze swojej legendarnej determinacji.

I wreszcie młody i obiecujący Luzian  Iban Ortiz niesamowicie swobodnie trzymając patelnię w ręku.

Siedem osób ubranych w stroje sportowe pozuje razem w pomieszczeniu, trzymając czerwono-czarne okrągłe nagrody i uśmiechając się do kamery.

Zwycięzcy nagrodzeni… patelniami

Ogromne gratulacje dla graczy i organizatorów tej całkowicie szalonej trzeciej edycji.

Wielkie podziękowania również dla sklepu  Pro et Compagnie z Saint-Pée-sur-Nivelle , który nagrodził zwycięzców wspaniałymi  nowe piece W przeciwnym wypadku byłoby to rozczarowujące.

Ostatnie ukłon w stronę naleśnikarni  Piper Beltz  z Saint-Jean-de-Luz za soczysty posiłek po turnieju, w pełni zasłużony po takim wysiłku i tylu niecelnych uderzeniach.

Do zobaczenia w przyszłym roku  4. edycja Donibaneko Pan Padel Wycieczka .

Benjamina Dupouya

Padla odkryłem bezpośrednio podczas turnieju i szczerze mówiąc, na początku nie bardzo mi się to podobało. Ale za drugim razem była to miłość od pierwszego wejrzenia i od tego czasu nie opuściłem ani jednego meczu. Jestem skłonny nawet nie spać do 3 w nocy, żeby obejrzeć finał Premier Padel !