Dyrektor ds. globalnego marketingu sportowego BabolatJean-Christophe Verborg wygłosił obszerne przemówienie w podcaście EXTRA TIME. Chociaż duża część wywiadu koncentrowała się na jego 30 latach współpracy z francuską marką i jego historii z Rafaelem Nadalem i Carlosem Alcarazem, dyrektor generalny poruszył również inny obszar, który stał się dla niego strategiczny. Babolat : padel. Od Juana Lebrona, przez stopniową strukturę rynku, poprzez inwestycje marki w Hiszpanii i współpracę z Lamborghini, Verborg prezentuje swoją wizję sportu, który jest wciąż młody, ale przechodzi pełną transformację. 

Podcast EXTRA TIME wyprodukowany przez ISG Sport Business Management i prowadzony przez Alexandre’a Bailleula

Padel, teraz obowiązkowy w Babolat

Jean-Christophe Verborg ma długą historię związaną z tenisem i zarządzaniem największymi ambasadorami BabolatJednak zaczął się interesować także padlem, co skłoniło go do ponownego poważnego zajęcia się nauką języka hiszpańskiego.

„Do powrotu do gry w padla zmusza mnie przede wszystkim padel, ponieważ zajmuję się również zawodnikami tego sportu” – wyjaśnia, przypominając sobie o dużym znaczeniu hiszpańskich graczy w zawodowym środowisku.

Wlać BabolatOczywiste jest, że temat nie jest już drugorzędny.

„To ważny sport” – podkreśla Verborg, wspominając o „fenomenalnym wzroście na całym świecie” i powszechnym entuzjazmie.

Lider używa również dość wymownego sformułowania, aby opisać obecny rozwój dyscypliny:

 „Padel jest trochę jak pokaz fajerwerków.” 

Kluby, zawody, wystawy: wszystko rozwija się jednocześnie i w zawrotnym tempie. To zupełnie inna sytuacja niż w tenisie, znacznie starszym sporcie, którego ekosystem ekonomiczny i medialny jest już silnie ustrukturyzowany.

Czy prawa telewizyjne są kluczowym czynnikiem w osiągnięciu nowego poziomu?

Verborg słusznie wskazuje na jedną z różnic, jaka wciąż istnieje między tymi dwiema dyscyplinami.

W tenisie od dawna odbywają się ważne wydarzenia, które mogą generować widownię, przychody i przede wszystkim znaczące zyski.  prawa do transmisji .

Dla niego padel jeszcze nie przekroczył w pełni tego progu.

„Myślę, że niewielkim problemem w przypadku padla jest kwestia praw telewizyjnych” – uważa.

Ciekawy moment, kiedy Premier Padel kontynuuje swoją internacjonalizację i stara się przekształcić dynamicznie rozwijającą się praktykę sportową w prawdziwy produkt rozrywkowy o zasięgu globalnym.

Verborg zauważa również o wiele bardziej bezpośrednią rzeczywistość:  kluby działają .

Sam gra okazjonalnie i obserwuje bardzo popularne utwory. To właśnie ta dynamika praktyki uzasadnia zaangażowanie Babolat w dyscyplinie: „Jesteśmy bardzo zaangażowani w Babolat „Do padla, bo jest taki trend”.

Juan Lebrón, ambasador, który „ma znaczący wpływ”

W zawodowym obiegu najbardziej ikoniczna twarz Babolat oczywiście pozostaje  Juan Lebrón .

Były numer 1 na świecie związany jest z francuską marką od kilku lat, a Jean-Christophe Verborg bezpośrednio uczestniczył w zarządzaniu jego kontraktem.

Związek, który nie zawsze był łatwy.

Kiedy kierunek Babolat Powierzył mu zarządzanie graczami w padla około cztery lata temu, a Verborg akurat był w trakcie renegocjacji z Hiszpanem.

„To było w trakcie renegocjacji z Lebronem, które były skomplikowane” – mówi z uśmiechem, wyjaśniając, że podobało mu się to ćwiczenie negocjacyjne.

Ale poza czasami kontrowersyjną osobowością „Lobo”, Babolat Mierzy przede wszystkim siłę marketingową.

 „Lebrón, niezależnie od tego, czy wywołuje podziały, czy nie, ma znaczący wpływ”. 

Zdanie, które ostatecznie całkiem dobrze podsumowuje tę strategię.

Juan Lebron nie pozostawia nikogo obojętnym. Jego postawa, wyniki i osobowość regularnie wywołują dyskusje, ale jego wizerunek stanowi również znaczną siłę w sporcie, w którym niewielu jest wielkich graczy zdolnych do przebicia się przez grono entuzjastów.

„Może być trochę jak McEnroe padla”.

Verborg posuwa się nawet do porównania z legendą tenisa, znaną zarówno ze swojego talentu, jak i temperamentu.

 „On jest chyba trochę jak McEnroe padla. Albo się go kocha, albo nienawidzi”. 

Szczególnie wymowne porównanie.

Podobnie jak John McEnroe za swoich czasów, Lebron prowokuje reakcje. A w sporcie, który wciąż próbuje budować swoje gwiazdy i rozwijać rozpoznawalność poza gronem swoich zawodników, ta umiejętność wywoływania emocji jest niewątpliwie cenna.

Verborg wyjaśnia również, że poznał człowieka stojącego za zawodnikiem po bardziej skomplikowanym początku, związanym głównie z rozmowami dotyczącymi kontraktu.

„Epickie” negocjacje z Lebronem

Lider opowiada o kulisach negocjacji.

Jego zdaniem, w tamtym czasie środowisko zawodowe graczy w padla było jeszcze dalekie od stopnia ustrukturyzowania, jaki można zaobserwować w tenisie.

„Podczas negocjacji przeżyliśmy kilka epickich momentów” – wspomina.

Samo działanie kontraktów może wymagać dalszych wyjaśnień. Verborg wyraźnie wspomina o mechanizmach  premie i kary związane z rankingiem lub wynikami .

Gracz może zatem otrzymywać wynagrodzenie odpowiadające określonej pozycji w rankingu, ale warunki mogą ulec zmianie, jeśli wypadnie np. z pierwszej dziesiątki.

„Trudno było to wytłumaczyć” – przyznaje, odnosząc się do rozmów z otoczeniem Lebrona.

Anegdota, która w dużej mierze ilustruje niezwykle szybką profesjonalizację padla.

Babolat nie chce kopiować jego strategii tenisowej

Kolejna ciekawa lekcja: Babolat niekoniecznie chce dokładnie odtworzyć model, który przyniósł mu sukces w tenisie.

Francuska marka ma duże doświadczenie w identyfikowaniu i wspieraniu graczy, ale padel rządzi się innymi prawami.

„Na poziomie rywalizacji różni się to trochę od tenisa. To znaczy, nie mówiliśmy, że zrobimy z padlem dokładnie to samo, co z tenisem” – wyjaśnia Verborg.

Obecność tak wpływowego ambasadora jak Lebron jest zatem ważnym elementem, ale niekoniecznie punktem wyjścia do stworzenia kopii modelu Nadala lub Alcaraza.

Rynek, praktycy i ekosystem są różne.

Padel cieszy się coraz większą popularnością. Babolat

Zapytany o dokładny wpływ padla na gospodarkę, BabolatJean-Christophe Verborg nie podaje aktualnych danych.

Dziennikarz przypomina nam, że Eric Babolat wspomniał kilka lat wcześniej o udziale stanowiącym około  25% obrotów  spółki. Verborg nie potwierdza jednak tego procentu w bieżącym okresie.

Daje jednak jasną wskazówkę:

 „Postępy.” 

Ważne rozróżnienie: rozwój padla nie oznacza koniecznie spadku popularności tenisa wśród BabolatVerborg z kolei podkreśla, że ​​marka ma za sobą również bardzo dobry rok w swojej dotychczasowej działalności.

Dlatego powinniśmy mówić raczej o nowej osi wzrostu niż o przejściu z jednej dyscypliny sportowej do drugiej.

Hiszpania jako laboratorium przyszłych rakiet tenisowych

Strategia przemysłowa i technologiczna jest prawdopodobnie najciekawszą częścią wywiadu.

S 2024, Babolat ogłosił otwarcie w Hiszpanii centrum poświęconego rakietom do padla.

Projekt jest nadal aktywny.

Verborg wyjaśnia jednak, że należy to rozpatrywać przede wszystkim z perspektywy  badania i rozwój .

Pomysł jest prosty: być obecnym „tam, gdzie coś się dzieje”.

Hiszpania pozostaje wiodącym rynkiem padla na świecie, zarówno pod względem liczby graczy, jak i ekosystemu klubów, trenerów i profesjonalnych graczy. Utworzenie tam bazy pozwala zatem Babolat pracować w sposób jak najbardziej zbliżony do potrzeb rynku.

„Ta baza w Hiszpanii jest także laboratorium, jak inne, w którym można badać wszystko, co jest możliwe” – wyjaśnia Verborg.

Innowacja jawi się zatem jako jedna z głównych osi strategii francuskiej grupy w zakresie padla.

Jean-Christophe Verborg: „Juan Lebron jest trochę jak McEnroe padla”

Rynek padla zaczyna nabierać kształtów.

Jean-Christophe Verborg przedstawia również interesujący obraz ewolucji marek obecnych na rynku padla.

Jeszcze kilka lat temu sektor ten przypomniał mu o surfowaniu z  mnóstwo producentów .

Wygląda na to, że sytuacja ta zaczyna się zmieniać.

„Mam wrażenie, że przynajmniej w moim świecie marketingu sportowego, sprawy stają się coraz bardziej uporządkowane”.

Rynek wkracza więc stopniowo w nową fazę.

Oprócz marek specjalizujących się w padlu, do rywalizacji dołączają gracze z innych sektorów. W szczególności Verborg obserwuje nadejście  marki zegarków i główne nazwy w branży tekstylnej , chociaż ich inwestycje pozostają bardzo ukierunkowane.

Kolejny znak stopniowej dojrzałości sektora.

Babolat Lamborghini: „To typowe dla padla”.

Ewolucję rynku odzwierciedlają również formy współpracy, które znacznie odbiegają od tradycyjnych partnerstw między producentami sprzętu a graczami.

Najbardziej spektakularny przykład na Babolat jest prawdopodobnie współpraca z  Lamborghini .

Verborg nie pracował bezpośrednio nad projektem, ale jest nim szczególnie entuzjastycznie nastawiony.

A przede wszystkim uważa, że ​​taka operacja idealnie wpisuje się w obecną tożsamość padla.

„To typowy padel. Nie wiem, czy byłby taki sam, gdyby to był tenis”.

Według niego publiczność na padlu to prawdopodobnie  bardziej heterogeniczny Otwiera to drzwi do różnorodnych partnerstw marek i produktów zdolnych wykroczyć poza prosty świat konkurencji.

„To wnosi trochę świeżej krwi” – ​​uważa.

Oprócz marketingu Verborg podkreśla również walory technologiczne tego typu współpracy oraz idee innowacyjności, wiedzy specjalistycznej i jakości, które można utożsamiać z obiema markami.

Od „fajerwerków” do strukturyzacji

Słowa Jeana-Christophe'a Verborga pokazują, że w ten sposób ostatecznie kształtuje się ogólna ewolucja padla.

Z jednej strony spektakularny wzrost:  Pełne kluby, liczne konkursy, wystawy, nowi uczestnicy i zewnętrzne marki zaczynające inwestować .

Z drugiej strony istnieje sport zawodowy, który musi jeszcze skonsolidować swój model ekonomiczny, rozwinąć działalność medialną i kontynuować swoją strukturę.

Babolat wyraźnie zamierza wspierać tę transformację, nie ograniczając się do stosowania metod stosowanych w tenisie.

z  Juan Lebron jako figurant Dzięki wzmocnionej obecności w Hiszpanii i jasnej strategii skoncentrowanej na innowacjach i współpracy, na przykład z Lamborghini, francuska marka zdaje się postrzegać padel nie jako przedłużenie swojej historycznej działalności, ale jako odrębny świat.  własne kody .

A może cytat Verborga najlepiej podsumowuje ten konkretny okres:

 „Padel jest trochę jak pokaz fajerwerków.” 

Franck Binisti

Franck Binisti odkrył padla w Club des Pyramides w 2009 roku w regionie paryskim. Od tego czasu Padel stał się częścią jego życia. Często można go zobaczyć podczas tournee po Francji, gdzie relacjonuje najważniejsze francuskie wydarzenia związane z padelem.