Lucile Pothier i Louise Bahurel  rozpoczęli swój turniej idealnie o  FIP Srebrny Côte du Midi  w Narbonne, wygrywając zdecydowanie i zdecydowanie z hiszpańską parą Cano / Medio (6/1 6/0). To wyraźne zwycięstwo, naznaczone ciągłą dominacją i solidną grą, otwiera drzwi do  runda 1/8 finału na bardzo wysokim poziomie .

Kontrolowane wprowadzenie

Powrót do oficjalnych zawodów po kilku miesiącach nieobecności,  Lucile Pothier  nie krył radości z powrotu na boisko u boku swojej partnerki.

„Rozegraliśmy bardzo dobry mecz. Dla mnie to był powrót, więc powiedzieliśmy sobie, że musimy podejść do tego poważnie od samego początku, żeby ustawić naszą grę. To była prawdziwa przyjemność wrócić z Louise”.

Ze swojej strony,  Luiza Bahurel  wyróżniał się swoją siłą, szczególnie w uderzeniach.

„Na początku byłem trochę spięty, ale po trzech meczach wszystko zaczęło się układać. Warunki są dla mnie idealne: gra dobrze się układa, ale wciąż jest wystarczająco wolna, żeby móc się bronić”.

Oczywista współudział

Duet ten wydaje się dobrze współpracować, pomimo odmiennych doświadczeń osobistych.  Lucile , który rzadziej gra na arenie międzynarodowej, podoba się ta dynamika.

„Czuję, że zaraz się rozpłaczę, ale nie płaczę! A tak poważnie, to prawda, że ​​kiedy grasz w ten sposób, z idealną harmonią na boisku, masz ochotę dać z siebie więcej. Zobaczymy, co będzie dalej, może w 2026 roku…”

 Louise , bardzo entuzjastyczna, nie kryje radości z rozwoju wraz ze starszą:
Powrót Lulu to dla mnie zaszczyt, że zostałam wybrana. Świetnie się bawiłyśmy.

Cel: Zniszczyć drużynę rozstawioną na 2. miejscu

W 1/8 finału dwie Francuzki będą miały przed sobą trudne zadanie, mierząc się z groźną parą  Sharifova / Rodriguez , sklasyfikowane w  światowy top 50 To duże wyzwanie, któremu duet stawia czoła bez wahania.

„Postaramy się wygrać, nie jesteśmy tu po to, żeby nawlekać koraliki” – uśmiecha się Louise.
„Jesteśmy tu, żeby grać, grać swoją grę, być agresywnymi i dlaczego nie sprawić niespodzianki. Jeśli przegramy, to przegramy, ale chcemy ich przestraszyć”.

Lucile się zgadza:
„Musimy być solidni i wykorzystać mocne strony Louise, zwłaszcza jej dołki par 3. Będziemy uderzać mocno i agresywnie. Cel jest jasny: wygrać”.

Franck Binisti

Franck Binisti odkrył padla w Club des Pyramides w 2009 roku w regionie paryskim. Od tego czasu Padel stał się częścią jego życia. Często można go zobaczyć podczas tournee po Francji, gdzie relacjonuje najważniejsze francuskie wydarzenia związane z padelem.