Rozstawiony z numerem 1 i ogłoszony faworytem, Klara Mansart et Charlyne Tonda nie drżał przy P1000 Panie z Casa Padel ONEPoważni i oddani, potwierdzili swoją pozycję w rankingu podczas całego turnieju i pewnie zdobyli tytuł.

Od ćwierćfinałów duet narzucał tempo Audry Petat / Camille Pilon, z wyraźnym zwycięstwem 6/0 6/3. Pierwszy pokaz mistrzostwa, który już zapowiadał ich zamiary.

W półfinale test jest znacznie trudniejszy Karine Terminet / Julie Turpin, rozstawiony z 7. miejscem. Wytrwała para, na czele z Turpinem, leworęcznym miotaczem wciąż stosunkowo nieznanym szerszej publiczności, ale wyraźnie rozwijającym się, bardzo groźnym przy wysokich piłkach i potrafiącym odwracać losy wymiany. Mansart i Tonda zachowali jednak spokój, poradzili sobie w kluczowych momentach i wygrali 6:4, 6:3 po solidnym meczu.

W finale zmierzyli się z parą, która również była bardzo widoczna w tym turnieju: Juliette Sirgant / Aurélie SimonWśród nich byli zawodnicy z trzeciego miejsca, którzy perfekcyjnie przeszli do półfinału. Szczególnie Sirgant zaprezentował się znakomicie przez cały weekend. Jednak w meczu o tytuł, Mansart i Tonda podniosły poziom jeszcze bardziej. Bardziej bystre i konsekwentne, niewątpliwie zaprezentowały swój najlepszy występ w turnieju, kończąc go zdecydowanym zwycięstwem 6:3, 6:2.

To zwycięstwo jest nagrodą za turniej rozegrany z powagą przez faworytów, którzy udowodnili, że potrafią sprostać wyzwaniu, mierząc się z solidnymi przeciwnikami. W Casablance Padel ONZ, Mansart i Tonda zaakceptowali swój status.

Benjamina Dupouya

Padla odkryłem bezpośrednio podczas turnieju i szczerze mówiąc, na początku nie bardzo mi się to podobało. Ale za drugim razem była to miłość od pierwszego wejrzenia i od tego czasu nie opuściłem ani jednego meczu. Jestem skłonny nawet nie spać do 3 w nocy, żeby obejrzeć finał Premier Padel !

Tagi