Po wspaniałym zwycięstwie Galána / Chingotto, w ostatnią niedzielę w P2 Belgiummierząc się z pierwszą światową parą Coello / Tapia, para hiszpańsko-argentyńska po raz kolejny staje się faworytem rozgrywek po meczu pełnym wzlotów i upadków.

Nie będziemy Was okłamywać: nie był to najlepszy mecz, zwłaszcza w drugim secie, z dużą ilością niewymuszonych błędów ze strony czwórki zawodników, takich jak Tapia i Coello, którzy w ostatnim secie „dosłownie dokopali się do dziury”.

Punkt meczowy jest niesamowity, a PAR 4 bardzo dobrze radzi sobie z Coello, aby powrócić do równości. Hiszpanowi nie udaje się jednak trafić w piłkę, po czym logicznie kontratakuje Galán, który dobrze podąża za nim. Dobra obrona Coello jest niewystarczająca, gdyż Tapia, który ma okazję do obrony piłki w kroku, również nie trafia.

Pamiętamy mały powrót Galána / Chingotto w drugim secie, odkąd przegrywali 3:1, po czym ponownie wrócili do gry po wielu niedokładnościach Coello / Tapii.

A jednak Ale Galán wcale nie rozegrał swojego najlepszego meczu. Daleko stąd. Czasem sfrustrowany, czasem zły na niego, czuliśmy, że jest pod napięciem. Jego gra go nie satysfakcjonowała. I nie bez powodu, choć po prawej stronie ma nienaganną Chingotto, Galán czasami popełnia rażące błędy, które powodują, że Tapia / Coello wraca na siodło.

Zapamiętamy zatem ostateczne zwycięstwo w 2 setach, 6/3, 7/5, drugie duże zwycięstwo z pierwszą światową parą, a przede wszystkim nowy finał w trzech turniejach (Belgia i Puerto Cabello), tym razem z Di Nenno / Stupa.

Franck Binisti

Franck Binisti odkrywa padel w Club des Pyramides w 2009 roku w regionie paryskim. Od padel jest częścią jego życia. Często widuje się go koncertującego we Francji, podczas którego opowiada najważniejsze wydarzenia padel français.