Dwa tygodnie temu pierwsze oznaki były już widoczne. Choć Paquito Navarro i Martín Di Nenno nie grali jeszcze najlepiej, zdawali się stopniowo odnajdywać na nowo zrozumienie, które sprawiło, że ich pierwsza współpraca odniosła tak wielki sukces.

Le Premier Padel P2 z Bordeaux potwierdził to wrażenie.

Choć ich występ zakończył się w półfinale z liderami światowego rankingu Arturo Coello i Agustínem Tapią, obaj panowie zagrali prawdopodobnie najbardziej udany turniej od czasu ich powrotu. Bardziej niż wynik, wyróżnia się jakość ich gry w padla.

Dwa tygodnie temu, Padel Magazine już podkreślono oznaki pary, która prezentowała ambitny wizerunek:
https://padelmagazine.fr/paquito-navarro-et-martin-di-nenno-les-premiers-signes-de-deux-joueurs-qui-retrouvent-des-couleurs/

Di Nenno wrócił do swojej najlepszej formy.

Jeśli jest jakiś zawodnik, który w ostatnich tygodniach wykonał krok naprzód, to jest to Martín Di Nenno.

Argentyńczyk stopniowo odkrywa na nowo to, co od dawna definiowało jego reputację: wyjątkową obronę. Potrafiący dograć piłkę do siatki niemal w każdej sytuacji, przywraca Paquito stabilność, której czasami brakowało mu na początku sezonu.

W Bordeaux wielokrotnie dokonywał nieprawdopodobnych odbiorów, regularnie zmuszając przeciwników do zagrania dodatkowego ruchu. To cenna cecha w stosunkowo powolnych warunkach, gdzie cierpliwość i dyscyplina w obronie często są nagradzane.

Ale poza jego defensywnymi umiejętnościami, wyróżnia się również opanowanie w kluczowych momentach. Wydaje się, że Di Nenno na nowo odkrył spokój, który pozwala mu przetrwać trudne chwile bez utraty koncentracji.

Zainspirowany Paquito, który wyznacza tempo

Oprócz niego na wolności znajduje się również Paquito Navarro.

Hiszpan na nowo odkrył swoją wyjątkową umiejętność narzucania tempa. Kiedy jest pewny siebie, niewielu zawodników potrafi tak mocno urozmaicić swoją grę: nagłe przyspieszenia, drop shoty, woleje zagrane poza rytmem czy ciągłe zmiany tempa.

W Bordeaux odkryliśmy na nowo Paquito, który potrafił porwać publiczność i dać jej inspirację, której sekret zna tylko on.

Te błyski geniuszu są nie tylko spektakularne. Pozwalają też Di Nenno przyjąć styl, który kocha: bronić, budować grę i czekać na odpowiedni moment, by pozwolić partnerowi zrobić różnicę.

Ta komplementarność zaczyna znów działać.

Przełomowe zwycięstwo nad Lebronem i Augsburgerem

Prawdziwym hitem tygodnia było bez wątpienia zwycięstwo nad Juanem Lebronem i Leo Augsburgerem.

Pokonanie tak wybuchowej pary to nie lada wyczyn. W obliczu nieustającej agresji Lebrona i siły Augsburgera, Paquito i Di Nenno odpowiedzieli niemal perfekcyjną grą: dużą dyscypliną taktyczną, doskonałym kryciem pola i znakomitym zarządzaniem kluczowymi momentami.

Ten sukces potwierdza, że ​​poziom ich gry jest znów zgodny z ambicjami najwyższej klasy rozgrywkowej.

Malaga będzie musiała spełnić obietnice Bordeaux

Teraz wyzwaniem jest przekształcenie tego wspaniałego tygodnia w prawdziwy impuls.

Obwód Premier Padel Często okazuje się, że doskonały turniej nie wystarczy, aby para w dłuższej perspektywie stała się pretendentem do tytułu. Regularność pozostaje znakiem rozpoznawczym najlepszych drużyn.

Dlatego spotkanie w Maladze będzie szczególnie interesujące do obejrzenia.

Jeśli Paquito Navarro i Martín Di Nenno powtórzą formę, jaką prezentowali w Bordeaux, potwierdzi to ich powrót do czołówki cyklu. W przeciwnym razie Bordeaux może okazać się jedynie chwilowym niepowodzeniem.

Składniki są wreszcie na miejscu.

Dziś jednak wszystkie znaki zdają się zmieniać na zielone.

Di Nenno na nowo odkrył swoją niesamowitą solidność w obronie. Paquito ponownie dyktuje warunki gry dzięki swojej kreatywności i różnorodności w ataku. Obaj zawodnicy wykazują coraz większe zrozumienie i zdają się czerpać prawdziwą przyjemność ze wspólnej gry.

Jeszcze za wcześnie, by umieścić ich w gronie czterech najlepszych par tenisowych na świecie. Jedno jednak staje się coraz bardziej oczywiste: jeśli ten postęp się utrzyma, Paquito Navarro i Martín Di Nenno znów będą mieli predyspozycje, by pokonać każdą z czołowych drużyn w turnieju.

Teraz muszą to udowodnić, zaczynając od Malagi.

Antoine Tricolet

Odkryłem Padel Trafiłem do Hiszpanii przypadkiem na kempingu. Od razu mnie wciągnęło. Padel jest moją pasją od trzech lat i śledzę wiadomości międzynarodowe i regionalne z takim samym entuzjazmem, jak sam sport.