Delfina Brea i Beatriz Gonzalez koronowane są na królowe Sewilli. „Superpibas” zmierzyli się z Arianą Sanchez i Paulą Josemarią (6 – 1).

Jednostronny pierwszy zestaw

Po ich fantastycznym powrocie w półfinale, Delfi Brea i Bea Gonzalez miały kły. Było to widać od samego początku, po doskonałym rozpoczęciu w starciu z duetem Sanchez/Josemaria, który szybko został przytłoczony. Bardziej agresywni, bardziej precyzyjni od swoich przeciwników Brea i Gonzalez oderwali się od pierwszych piłek. Sprawili, że ich cechy mówiły same za siebie: entuzjazm, regularność i skuteczność w ataku znacznie przewyższające rywali. Ariana Sanchez miała bardzo trudnego seta, zwiększając liczbę niewymuszonych błędów (w sumie 22 ze swoim partnerem).

Wybuch dumy przed demonstracją

Kiedy wrócili z ławek, obaj Hiszpanie chcieli pokazać bardziej zwycięską twarz, wbijając pierwszy mecz do kieszeni. Jednak to zdecydowanie nie był ich dzień. Paula Josemaria również się poddała i światowe numery 1 stały się nie do poznania. Para hiszpańsko-argentyńska nie musiała wysilać się, aby zwyciężyć w 72 minuty pod słońcem La Cartuja. Delfi i Bea odnieśli piętnaste zwycięstwo z rzędu, co jest równoznaczne z ich trzecim tytułem w sezonie.

W przyszłym tygodniu będą starali się kontynuować swoją szaloną serię podczas P2 z Asunción do Paragwaju (13-19 maja).

To dzięki ojcu Auxence odkrył padel, sześć lat wcześniej. Dziś z pasją śledzi międzynarodowe wyścigi i drażni palacza w swoim klubie treningowym w Tuluzie Padel Klub. Można go także znaleźć na La Feuille de Match i LesViolets.com, dwóch specjalistycznych mediach poświęconych klubowi piłkarskiemu Toulouse Football Club.