Raymond Domenech wziął udział w pierwszej edycji „Turnieju Gwiazd”, organizowanego przez Wyścigi Lagardère Paryż oraz Instytut Imagine. Przy mikrofonie Wincenty Gallie, były trener The Blues opowiedział o tym nowym sporcie, który uwielbia.

Zabawne odkrycie

„To widowiskowy sport i bardzo przyjemny w uprawianiu, bo nawet na bardzo średnim poziomie można się dobrze bawić. Jest też zabawa, która jest esencją sportu w pewnym wieku. Usłyszałem o tym, ponieważ zainteresowało się tym wielu „piłkarzy” i zapytałem ich „co to jest?” „. Pewnego dnia miałem okazję spróbować tego z kilkoma przyjaciółmi. Szybko się oswajamy i to pozwala nam grać. Tak naprawdę zacząłem rok temu, grając raz lub dwa razy w miesiącu. To naprawdę przyjemność i hobby. »

Le padel, dodatek dla piłkarzy?

„Widzę powiązanie z trajektoriami i przewidywaniem. Napastnicy często tak mają przy drugich piłkach. Trajektoria nie jest liniowa, można ją odchylić, trzeba przewidywać zbiórki! Nie należy gonić za piłką i to jest dobre dla piłkarzy. »

Tenis i padel, ta sama walka fizyczna

„To powierzchnia robi różnicę. Często gram na glinie i nie mam problemów z łydkami ani kolanami. W tenisie jak w padel, dużo depczemy, zawsze jesteśmy w skurczu i rzadko zrelaksowani. Ale nie może uszkodzić kolan bardziej niż niektóre sporty. »

Akcja skupiająca byłych sportowców

„Sportowcy bardzo szybko zaczynają ćwiczyć i cieszą się z tego, ponieważ wyrywają ich z normalnego środowiska. Nie bierzemy udziału w zawodach, przychodzimy się dobrze bawić. Mają też umiejętności fizyczne, bo mając 35 lat wciąż jesteśmy w dobrej formie! »

To dzięki ojcu Auxence odkrył padel, pewnego wieczoru w czerwcu 2018 r. Dziś z pasją śledzi międzynarodowe tory i dokucza palaczowi w swoim klubie treningowym w Tuluzie Padel Klub. Można go także znaleźć na La Feuille de Match i LesViolets.com, dwóch specjalistycznych mediach poświęconych klubowi piłkarskiemu Toulouse Football Club.