Nikt nie spodziewał się, że będą na takim poziomie. Nie byli rozstawieni w pierwszej czwórce turnieju,  Thomasa Mitjany i Grégoire’a Vignata  wywołał sensację, wygrywając  P1000 MiejskiPadel Ile de Puteaux  na końcu wyjątkowej podróży.

To zwycięstwo ma dla nas bardzo szczególny smak  Thomas mitjana który zapewnił sobie piąty w karierze wynik P1000, pierwszy od dłuższego czasu. Ale to osiągnięcie jest przede wszystkim wspólne. Obok niego,  Grégoire Vignat , klasa  205. Francuz To niezwykle rzadkie osiągnięcie. Zobaczenie zawodnika spoza pierwszej 200 francuskich zawodników, który wygrywa P1000, to wydarzenie na tyle rzadkie, że warto o nim wspomnieć.

Duet zrodzony… z sesji treningowej

Historia ta jest tym piękniejsza, że ​​to stowarzyszenie narodziło się niemal przypadkiem.

„Zrobiliśmy razem sesję treningową. Na koniec pomyślałem sobie: »Ten zawodnik jest naprawdę dobry«. Zaproponowałem mu turniej P1000… i w naszym pierwszym wspólnym turnieju wygraliśmy. Niesamowite” – mówi Thomas Mitjana.

Powtarzające się powroty

Podróż przyszłych mistrzów nie była wcale spokojna.

W ćwierćfinale byli o krok od odpadnięcia z turnieju, pokonując  Cyrila Durbana i Antoine’a Venancio Przegrywając seta do zera, udało im się uratować mecz nawet wtedy, gdy ich przeciwnicy serwowali.  7 / 5 5 / 4 Ostatecznie Mitjana i Vignat całkowicie odwrócili losy meczu i wygrali.  5/7 7/5 6/3 .

W półfinale rozegrał się kolejny trzymający w napięciu scenariusz, rozgrywający się przeciwko rozstawionemu z numerem 1. zawodnikowi.  Thomasa Brechemiera i Matthieu Gonzaleza Obaj mężczyźni odnieśli zwycięstwa po trzymającym w napięciu finiszu.  7/6 1/6 7/6 , podczas gdy są prowadzone  3-0, a następnie 4-2 w tie-breaku trzeciego seta .

Po drugiej stronie obrazu  Gautier Boutel i Yannouck Henrion  zapewnili sobie miejsce w finale po ogromnej walce z  Khalil Ben Lallahom i Thibaud de Galbert , wygrał  7/6 6/7 6/2 .

Kontrolowany finał pomimo fatalnych warunków

W finale Mitjana i Vignat potwierdzili, że są najsilniejszymi graczami weekendu. Zdominowali Boutela i Henriona.  6 / 2 7 / 6  i kończą swoją niesamowitą podróż.

Wynik ten jest tym bardziej godny uwagi, że udało się go osiągnąć w trudnych warunkach.

„To była prawdziwa gratka! W 35-stopniowym upale drużyna przeciwna zasypywała przeciwników gradem ciosów z każdej strony, istne piekło!”

Paryżanin delektuje się także zwycięstwem odniesionym w warunkach, które niekoniecznie mu odpowiadały.

Upały nigdy nie były moją mocną stroną; jestem raczej defensywnym graczem. Spędziłem godziny ćwicząc mój par 3 z dystansu, zmieniając chwyt… i ostatecznie wygrywamy P1000 w 35-stopniowym upale, pokonując kilku potężnych graczy. Szczerze mówiąc, jestem bardzo szczęśliwy.

Oprócz tytułu, to zwycięstwo opowiada przede wszystkim piękną historię padla: historię doświadczonego gracza, który na nowo odkrywa smak sukcesu i partnera, który plasuje się poza pierwszą 200-tką francuskich tenisistów i który wykorzystuje szansę, by sprawić jedną z najpiękniejszych niespodzianek sezonu na krajowym szczeblu.

Benjamina Dupouya

Padla odkryłem bezpośrednio podczas turnieju i szczerze mówiąc, na początku nie bardzo mi się to podobało. Ale za drugim razem była to miłość od pierwszego wejrzenia i od tego czasu nie opuściłem ani jednego meczu. Jestem skłonny nawet nie spać do 3 w nocy, żeby obejrzeć finał Premier Padel !