Thomasa Vanbauce'a jest jak w „śnie” z to pierwsza selekcja francuskiej drużyny do udziału w Mistrzostwa Europy Padel 2024 we Włoszech.

Premier Padel w Bordeaux, może decydujące?

„To emocja nie do opisania, wciąż nie mogę się z nią otrząsnąć. Przyznam, że nadal czuję się trochę jak we śnie. Myślę, że naprawdę sobie to uświadomię, kiedy otrzymam stroje lub gdy wszyscy zbierzemy się, aby przygotować się do tych Mistrzostw Europy. Tak, to sen.

Dzień przed ogłoszeniem byłem zestresowany. W ramach anegdoty, z Maxem Jorisem, moim partnerem, wysłaliśmy sobie wiadomości, aby odliczyć selekcję, ponieważ mieliśmy ustaloną datę i godzinę, ale była ona kilkakrotnie przekładana, co jeszcze bardziej nas zestresowało. To było bardzo śmieszne.

Nie wiem, czy ten turniej w Bordeaux przechylił szalę, nie jestem w stanie powiedzieć.

Myślę, że ten turniej pokazał, że podczas dużych wydarzeń Max i ja potrafimy grać bardzo dobrze pod presją. Być może to było to małe pytanie, które nas dotyczyło. Ten turniej był dla nas korzystny zarówno indywidualnie, jak i zespołowo.

Będziemy nadal utrzymywać tę dynamikę, nie będziemy bezczynni aż do Cagliari i będziemy nadal grać w turniejach, aby jak najlepiej przygotować się do Mistrzostw Europy, ponieważ cel jest jasny: spróbujemy przywrócić medal.

Thomasa Vanbauce’a Maxa Jorisa

„Czułem się, jakbyśmy walczyli do dziewiątek”

Jeśli chodzi o selekcję, to miałem wrażenie, że było nas dziewięciu, którzy walczyli o osiem miejsc. Jérôme Inzerillo odbył bardzo dobry staż, niedawno został ojcem, czego jeszcze raz mu gratulujemy. Niestety nie został powołany na te Mistrzostwa Europy. To świetny zawodnik, jestem przekonany, że wróci mocny i że możemy na niego liczyć podczas turniejów i potencjalnie na mistrzostwach świata. Pewne jest jednak, że o dziewiątej jest ktoś, kto pozostaje na uboczu. Tym razem spadło to na niego, mogło spaść na mnie (przyp. red., nawet jeśli Jérome Inzerillo gra głównie na prawej stronie, a Thomas Vanbauce na lewej).

Pewne jest, że przyjmując nas i Maxa, trenerzy wiedzą, że dobrze nam się współpracuje. Gdybyśmy zostali rozdzieleni, nie wiedzieliby, z kim mnie postawić po prawej stronie. Jeśli Max zostałby zabrany beze mnie, to samo byłoby z lewą stroną.

Celem tej francuskiej drużyny jest, jak zawsze, znaleźć się w gronie trzech najlepszych drużyn.

Cały film tutaj:

https://youtu.be/lMsrB6ffsd0
Franck Binisti

Franck Binisti odkrywa padel w Club des Pyramides w 2009 roku w regionie paryskim. Od padel jest częścią jego życia. Często widuje się go koncertującego we Francji, podczas którego opowiada najważniejsze wydarzenia padel français.