Przygoda w Madrycie kończy się w ostatniej rundzie kwalifikacji  Carla Toully  i Hiszpanie  Marta Arellano Navarro , pokonany 6/1 6/4 przez zawodnika z numerem 2  Agueda Pérez Ortiz / Marta Borrero Fernández .

Dla ich  pierwszy wspólny turniej Francusko-hiszpańska para rozpoczęła mecz perfekcyjnie, wygrywając dzień wcześniej z Paulą Ferrán Díaz / Carlą Serrano González (6/3 6/2). Kontrolowany pierwszy mecz, naznaczony czystą grą Touly i ofensywnym wpływem Arellano.

Ale w ten poniedziałek wyzwanie było na zupełnie innym poziomie. Od samego początku Pérez Ortiz i Borrero narzucili szybkie tempo. Carla i Marta, mając mało czasu, cierpiały i logicznie rzecz biorąc, przegrały pierwszego seta 6/1. W drugim secie pokazały się z dobrej strony: pomimo wczesnego przełamania, utrzymały kontakt dzięki korektom taktycznym. Touly, mocno obciążona smeczem pod niskim dachem, który utrudniał jej returny, zaczęła zmieniać taktykę, częściej zagrywając loby równolegle, aby zaangażować partnerkę. Zwycięska strategia pozwoliła im utrzymać przewagę do końca, zanim przegrały 6/4.

Logiczny błąd, ale pełen lekcji. Touly i Arellano udowodnili, że potrafią szybko odnaleźć swój refleks, a to pierwsze doświadczenie z pewnością im się przyda.  Dobry omen przed Rolandem Garrosem , gdzie za kilka dni również będą wspólnie ewoluować.

Benjamina Dupouya

Padla odkryłem bezpośrednio podczas turnieju i szczerze mówiąc, na początku nie bardzo mi się to podobało. Ale za drugim razem była to miłość od pierwszego wejrzenia i od tego czasu nie opuściłem ani jednego meczu. Jestem skłonny nawet nie spać do 3 w nocy, żeby obejrzeć finał Premier Padel !