Główna atrakcja P1 w Tarragonie rozpoczęła się mocno z trzymającymi w napięciu meczami, decydującymi tie-breakami... i  Miguel lamperti  który w wieku 46 lat po raz kolejny udowodnił, że w jego żyłach kipi ogień.

Para  Lamperti / Del Castillo  zakwalifikował się po dreszczowcu przeciwko dzikim kartom  Tonet Sans i Marc Quílez w meczu pełnym zwrotów akcji, który zakończył się wynikiem  6/3 3/6 7/6(7) Przy stanie 7/7 w decydującym tie-breaku trzeciego seta,  Kapryśny Argentyńczyk wykonał wspaniały strzał , retro kontratak, uderzenie w siatkę. Mistrzowska klasa opanowania i widowiskowości, w sposób, jaki potrafi tylko Lamperti.

W następnej rundzie zmierzą się  Maxi Sánchez i Xisco Gil .

 Pozostałe wyniki dnia:  

  •  Rama Valenzuela / Fede Mouriño  wrócił z seta, żeby pokonać  Hernandez / Collado  : 2/6 7/5 7/5. Znajdą  Di Nenno / Augsburger  w 16.
  •  Pincho Fernández / Pablo Garcia  nie pozostawił szans lokalnym gościom  Arnaldos / Sanmartí  : 6/0 6/3. Następne wyzwanie:  Tolito Aguirre / Alex Chozas .
  • Najbardziej zacięty mecz dnia zakończył się zwycięstwem  Jose Rico / Arnau Ayats  na końcu napięcia przeciwko  Miguel i Nuno Deus  : 3/6 7/6(2) 7/6(6). Zmierzą się  Lebron / Stupaczuk , z powrotem wilka po odniesionym urazie.
  •  Valdés / Agustín Gutiérrez  wyeliminowane  Moya / Domínguez  w dwóch solidnych setach: 6/4 6/3. W 16/XNUMX finału zmierzą się  Patiniotis / Alfonso .
  • Wreszcie  Álvaro Cepero / Andrés Fernández Lancha , nowa hiszpańska para, odniosła wielkie zwycięstwo nad  Belluati / Lijó  : 7/5 6/4. W nagrodę? Randka z  Tapia / Coello .
Benjamina Dupouya

Padla odkryłem bezpośrednio podczas turnieju i szczerze mówiąc, na początku nie bardzo mi się to podobało. Ale za drugim razem była to miłość od pierwszego wejrzenia i od tego czasu nie opuściłem ani jednego meczu. Jestem skłonny nawet nie spać do 3 w nocy, żeby obejrzeć finał Premier Padel !