Momo Gonzalez i Alex Ruiz zagrają jutro na Marbella Master w swoim pierwszym wspólnym finale w turnieju World Padel Tour. A co może być lepszego niż robienie tego prawie w domu dla tych dwóch graczy z Malagi!

Na piętach ich niespodziewanego zwycięstwa wczoraj przeciwko Paquito Navarro i Martinowi Di Nenno, Momo i Alex rozpoczęli grę z przytupem, pozostawiając Fede Chingotto i Juana Tello bardzo niewiele opcji. To proste, Hiszpanie zdobyli pierwsze 21 spornych punktów za ich serwis!

W tym kontekście Argentyńczykom trudno było wywrzeć presję na przeciwnikach, którzy wygrali pierwszego seta 6/2. Mimo wielkich trudności na początku gry, ludzie Rodriego Ovide'a nie dali się pokonać i dzięki samopoświęceniu udało im się wejść do gry i powrócić z jednym setem wszędzie (6/3).

W bardzo bliskim trzecim secie Chingotto i Tello myśleli, że wykonali najtrudniejszą część, kiedy odebrali serwis rywali i wygrali mecz na 5/4. Ale popychani przez widzów, którzy przejęli swoją sprawę, Andaluzyjczycy zdołali wznowić służbę i zaoferować społeczeństwu decydującą grę wszystkich niebezpieczeństw. Dokładniej w tym tie-breaku narzucili swoją grę w najlepszym momencie na odejście ze zwycięstwem: 6/2 3/6 7/6.

Dlatego jutro spotkamy Gonzaleza i Ruiza w finale przeciwko Lebronowi / Galanowi lub Gutiérrezowi / Tapia. Na nowy wyczyn? Cokolwiek wydarzy się w tę niedzielę, to już bardzo dobry występ dla tych dwóch graczy, którzy grają razem niecałe dwa miesiące!

Xan jest fanem padel. Ale także rugby! A jego posty są równie mocne. Trener fizyczny kilku osób padelwyszukuje nietypowe posty lub zajmuje się aktualnymi tematami. Zawiera również wskazówki, jak rozwijać swoją sylwetkę padel. Najwyraźniej narzuca swój ofensywny styl jak na boisku padel !